Witam, witam :)
Tak to od ostatniej notki trochę się zmieniło a mianowicie zdałam egzamin na prawo jazdy, odebrałam prawko no i już mogę sobie jeździć moim kochanym autkiem … aczkolwiek ktoś z moich „najbliższych” bardzo mi tego auta nie życzy i ciągle się psuje… :(
Albo to mechanik zawali, albo czegoś nie dokręci, albo uszczelkę na odwrót założy.. ach.. normalnie złośliwość rzeczy martwych:/ ale mam nadzieję, że jutro skończymy moją żabę i w końcu będę mogła normalnie jeździć… Po naprawie już naprawdę nie będzie miało co się zepsuć bo wszystko jest wymienione…
Dużo ludzi mówi mi żebym oddała żabe na złom, że jak można jeździć maluchem w dzisiejszych czasach, że to ciągle się psuje itp itd. Nie rozumieją tego co to znaczy mieć pasję i poświęcać się jej w każdej najmniejszej chwili.. Rany kocham to auto i możecie mi wierzyć, że miłość od pierwszego wejrzenia istnieje :)

Hehe, ponadto przełamałam swoją dentofobię a pomógł mi w tym wszystkim hmm nazwijmy go Mały Miki, i nie nie jest dentystą … tylko policjantem… Heh pewnego dnia poszłam do pracy z tak spuchniętą twarzą,bólem zęba że nie byłam w stanie normalnie funkcjonować. Po czym podchodzi do lady Mały Miki i proponuje że pojedzie ze mną do dentysty, próbuje mu wytłumaczyć że nie jest tak źle, że to tylko tak strasznie wygląda… Bo przecież no nie przyznam się, że mam dentofobie przed takim przystojniakiem… Załatwił mi zastępstwo no i pojechaliśmy.. Moje ego zostało zdeptane po tym jak tylko zobaczyłam drzwi kliniki dentystycznej i powiedziałam, że tam nie wejdę… Niestety to też nie poskutkowało zostałam wprowadzona do środka… siłą…
No cóż, to była najlepsza wizyta u dentysty jaką kiedykolwiek miałam i już jestem zapisana na następną :D
Mały Miki pomógł mi przełamać dentofobie… Już się nie boje a do dentysty idę z uśmiechem na ustach :D
Pozwólcie, że pominę wszystkie te dni w których przyjeżdżał po służbie do mnie do pracy ( w sumie nadal to robi) żeby tylko powiedzieć mi „cześć”.

Co lepsze w tym wszystkim to podczas jego urodzin , ja świętowałam zdanie egzaminu z prawa jazdy w tym samym miejscu, perfekcyjnie połączyliśmy imprezy w jedną wspólną. Mały Miki postawił sobie za cel że nauczy mnie tańczyć… A ja i tak go nigdy nie słucham jak próbuje mi coś w związku z tym wytłumaczyć… Bo nie dociera do mnie wtedy nic poza jego oczami xD Durna Mila, czyżby znowu się zauroczyła?

A jak Wam mija tydzień? Długi weekend?

Piszcie !
Pozdrawiam M.