Cześć,
Na wstępie chcę uprzedzić, że będę smęcić i zanudzać …
Nie bardzo wiem od czego zacząć, gapię się w kursor na monitorze który miga i miga i kompletnie nie wiem jak to wszystko ubrać w słowa..
W głośnikach w kółko leci Hipotermia Zeusa, dziś utożsamiam się z tym kawałkiem, zawsze dla mnie przemawia kiedy nie chce mi się wstawać z łóżka ruszać, odbierać telefonów, odpisywać na maile, sms-y, widzieć kogokolwiek…
Już od samego rana myślę, że to dziś właśnie jest piątek 13-go, najpierw spóźniła się żółta limuzyna (czyt.autobus), ale szczęśliwie dotarłam do pracy, nim zdążyłam się ogarnąć, obudzić cały sprzęt odwiedził mnie żul spod sklepu monopolowego (hehehe żałosne okazało się, że to mój ojciec). Ta wizyta jak zwykle z resztą przygnębiła mnie bardzo… nie lubie wizyt jego tematu… wolałabym dostać amnezji wybiórczej i wymazać go ze swojego życia. Raaaany, ja tak bardzo nie chce stać się taka jak on. Wiem, że to ja decyduje o swoim losie, i dołożę wszelkich starań żeby taka się nie stać.
Eh, mniejsza o tego kogoś…
Postanowiłam sobie zrobić prezent, zamówiłam sobie czarny gorset, taki normalny nie jakiś mega seksowny,,, no ale przy pakowaniu okazało się, że towar jest uszkodzony… więc wymieniłam sobie na taki czerwony… oby przyszedł jak najprędzej bo już się nie mogę go doczekać…
Grudzień ogólnie jest dla mnie przykrym miesiącem, to znaczy może nie o tyle przykrym co miesiącem skłaniającym do refleksji… To w grudniu w moim życiu zazwyczaj zachodzą zmiany… nie istotne czy to jest pierwszy dzień grudnia czy też ostatni… Jestem bardzo ciekawa co w tym roku zmieni się właśnie w tym zasranym miesiącu. Od kilku dni napotykam się na małe drobne pamiątki, ludzi które/ którzy to skłaniają mnie do refleksji zadumy no i może trochę wspominania…
Tak wiele się zmieniło na przestrzeni lat ( znowu gadam jak jakaś staruszka) eh…
Masakra zbliżają się święta a ja poraz kolejny ich nie czuje,,, są mi obojętne.
No może trochę Anka i Sandra ładują mnie pozytywną energią. Dzięki dziewczyny!…
No i jeszcze Aguś, dziękuje Ci Słońce jesteś zawsze i pomimo
Jesteście niesamowite! :*

Dobra kończę powoli…
A jak Wam idą przygotowania do świąt?
Z czym Wam się kojarzy grudzień?
Piszcie!