Wpisy z tagiem: przyjaciele

    „Jo Cie obserwuja”

    0

    Witam, witam :)
    Tak to od ostatniej notki trochę się zmieniło a mianowicie zdałam egzamin na prawo jazdy, odebrałam prawko no i już mogę sobie jeździć moim kochanym autkiem … aczkolwiek ktoś z moich „najbliższych” bardzo mi tego auta nie życzy i ciągle się psuje… :(
    Albo to mechanik zawali, albo czegoś nie dokręci, albo uszczelkę na odwrót założy.. ach.. normalnie złośliwość rzeczy martwych:/ ale mam nadzieję, że jutro skończymy moją żabę i w końcu będę mogła normalnie jeździć… Po naprawie już naprawdę nie będzie miało co się zepsuć bo wszystko jest wymienione…
    Dużo ludzi mówi mi żebym oddała żabe na złom, że jak można jeździć maluchem w dzisiejszych czasach, że to ciągle się psuje itp itd. Nie rozumieją tego co to znaczy mieć pasję i poświęcać się jej w każdej najmniejszej chwili.. Rany kocham to auto i możecie mi wierzyć, że miłość od pierwszego wejrzenia istnieje :)

    Hehe, ponadto przełamałam swoją dentofobię a pomógł mi w tym wszystkim hmm nazwijmy go Mały Miki, i nie nie jest dentystą … tylko policjantem… Heh pewnego dnia poszłam do pracy z tak spuchniętą twarzą,bólem zęba że nie byłam w stanie normalnie funkcjonować. Po czym podchodzi do lady Mały Miki i proponuje że pojedzie ze mną do dentysty, próbuje mu wytłumaczyć że nie jest tak źle, że to tylko tak strasznie wygląda… Bo przecież no nie przyznam się, że mam dentofobie przed takim przystojniakiem… Załatwił mi zastępstwo no i pojechaliśmy.. Moje ego zostało zdeptane po tym jak tylko zobaczyłam drzwi kliniki dentystycznej i powiedziałam, że tam nie wejdę… Niestety to też nie poskutkowało zostałam wprowadzona do środka… siłą…
    No cóż, to była najlepsza wizyta u dentysty jaką kiedykolwiek miałam i już jestem zapisana na następną :D
    Mały Miki pomógł mi przełamać dentofobie… Już się nie boje a do dentysty idę z uśmiechem na ustach :D
    Pozwólcie, że pominę wszystkie te dni w których przyjeżdżał po służbie do mnie do pracy ( w sumie nadal to robi) żeby tylko powiedzieć mi „cześć”.

    Co lepsze w tym wszystkim to podczas jego urodzin , ja świętowałam zdanie egzaminu z prawa jazdy w tym samym miejscu, perfekcyjnie połączyliśmy imprezy w jedną wspólną. Mały Miki postawił sobie za cel że nauczy mnie tańczyć… A ja i tak go nigdy nie słucham jak próbuje mi coś w związku z tym wytłumaczyć… Bo nie dociera do mnie wtedy nic poza jego oczami xD Durna Mila, czyżby znowu się zauroczyła?

    A jak Wam mija tydzień? Długi weekend?

    Piszcie !
    Pozdrawiam M.

    Cześć,
    Na wstępie chcę uprzedzić, że będę smęcić i zanudzać …
    Nie bardzo wiem od czego zacząć, gapię się w kursor na monitorze który miga i miga i kompletnie nie wiem jak to wszystko ubrać w słowa..
    W głośnikach w kółko leci Hipotermia Zeusa, dziś utożsamiam się z tym kawałkiem, zawsze dla mnie przemawia kiedy nie chce mi się wstawać z łóżka ruszać, odbierać telefonów, odpisywać na maile, sms-y, widzieć kogokolwiek…
    Już od samego rana myślę, że to dziś właśnie jest piątek 13-go, najpierw spóźniła się żółta limuzyna (czyt.autobus), ale szczęśliwie dotarłam do pracy, nim zdążyłam się ogarnąć, obudzić cały sprzęt odwiedził mnie żul spod sklepu monopolowego (hehehe żałosne okazało się, że to mój ojciec). Ta wizyta jak zwykle z resztą przygnębiła mnie bardzo… nie lubie wizyt jego tematu… wolałabym dostać amnezji wybiórczej i wymazać go ze swojego życia. Raaaany, ja tak bardzo nie chce stać się taka jak on. Wiem, że to ja decyduje o swoim losie, i dołożę wszelkich starań żeby taka się nie stać.
    Eh, mniejsza o tego kogoś…
    Postanowiłam sobie zrobić prezent, zamówiłam sobie czarny gorset, taki normalny nie jakiś mega seksowny,,, no ale przy pakowaniu okazało się, że towar jest uszkodzony… więc wymieniłam sobie na taki czerwony… oby przyszedł jak najprędzej bo już się nie mogę go doczekać…
    Grudzień ogólnie jest dla mnie przykrym miesiącem, to znaczy może nie o tyle przykrym co miesiącem skłaniającym do refleksji… To w grudniu w moim życiu zazwyczaj zachodzą zmiany… nie istotne czy to jest pierwszy dzień grudnia czy też ostatni… Jestem bardzo ciekawa co w tym roku zmieni się właśnie w tym zasranym miesiącu. Od kilku dni napotykam się na małe drobne pamiątki, ludzi które/ którzy to skłaniają mnie do refleksji zadumy no i może trochę wspominania…
    Tak wiele się zmieniło na przestrzeni lat ( znowu gadam jak jakaś staruszka) eh…
    Masakra zbliżają się święta a ja poraz kolejny ich nie czuje,,, są mi obojętne.
    No może trochę Anka i Sandra ładują mnie pozytywną energią. Dzięki dziewczyny!…
    No i jeszcze Aguś, dziękuje Ci Słońce jesteś zawsze i pomimo
    Jesteście niesamowite! :*

    Dobra kończę powoli…
    A jak Wam idą przygotowania do świąt?
    Z czym Wam się kojarzy grudzień?
    Piszcie!

    Wakacje i piątek 13-go ;)

    1

    Siemka,
    Dziś przeglądałam zdjęcia z wakacji, ach tak pomimo, że miałam stosunkowo mało czasu dla siebie mam co wspominać, na początku festiwal Around The Rock i koncert happysad, później spotkania z znajomymi i przyjaciółmi, świetna sesja zdjęciowa z Madzią, zmiana koloru włosów, spotykanie się z kimś i zakończenie tej znajomości, szaleństwa na quadzie na torze u Babci, siniaki, dużo pozytywnej energii i jeszcze więcej emocji.
    Wracając do tej znajomości, to nie żałuje tego, że to się zakończyło dobrze się z tym czuje przynajmniej teraz. Na początku oczywiście było mi ciężko… ale to było na początku. Dziś już jest dobrze. Patrzę w lustro i się uśmiecham a to chyba dobry znak.
    Dziś natomiast piątek 13-go, niby feralny dzień, a dla mnie bardzo pogodny( nie mówie tutaj o pogodzie za oknem ^^) udało mi się kupić skórzane botki, poczytać, zafundować sobie domowe spa, no i zrobić sobie samodzielnie nową fryzurkę:)
    Ale pomimo wszystko nadal czegoś mi brakuje, zastanawiam się już przez dłuższy czas ale jakoś nie dochodzę do żadnej konkluzji, może to i lepiej bo bym się przeraziła gdybym się dowiedziała:)

    A jak Wy spędziliście wakacje i piątek 13-go? Pochwalcie się w komentarzach!

    Pozdrawiam M.

    Kocham zwykłych prostych ludzi. Prostych w relacjach, prostych we wszystkim, którzy nie boją się głupio wygądać, nie boją się  palnąć jakieś bzdury. W towarzystwie takich ludzi możesz się otworzyć, ponieważ podświadomie wiesz, że nie masz przed kim się popisywać. Bo tu sami swoi.

    Dzięki Ludziska! :D:*