Siemka,
Dziś przeglądałam zdjęcia z wakacji, ach tak pomimo, że miałam stosunkowo mało czasu dla siebie mam co wspominać, na początku festiwal Around The Rock i koncert happysad, później spotkania z znajomymi i przyjaciółmi, świetna sesja zdjęciowa z Madzią, zmiana koloru włosów, spotykanie się z kimś i zakończenie tej znajomości, szaleństwa na quadzie na torze u Babci, siniaki, dużo pozytywnej energii i jeszcze więcej emocji.
Wracając do tej znajomości, to nie żałuje tego, że to się zakończyło dobrze się z tym czuje przynajmniej teraz. Na początku oczywiście było mi ciężko… ale to było na początku. Dziś już jest dobrze. Patrzę w lustro i się uśmiecham a to chyba dobry znak.
Dziś natomiast piątek 13-go, niby feralny dzień, a dla mnie bardzo pogodny( nie mówie tutaj o pogodzie za oknem ^^) udało mi się kupić skórzane botki, poczytać, zafundować sobie domowe spa, no i zrobić sobie samodzielnie nową fryzurkę:)
Ale pomimo wszystko nadal czegoś mi brakuje, zastanawiam się już przez dłuższy czas ale jakoś nie dochodzę do żadnej konkluzji, może to i lepiej bo bym się przeraziła gdybym się dowiedziała:)

A jak Wy spędziliście wakacje i piątek 13-go? Pochwalcie się w komentarzach!

Pozdrawiam M.

Kocham zwykłych prostych ludzi. Prostych w relacjach, prostych we wszystkim, którzy nie boją się głupio wygądać, nie boją się  palnąć jakieś bzdury. W towarzystwie takich ludzi możesz się otworzyć, ponieważ podświadomie wiesz, że nie masz przed kim się popisywać. Bo tu sami swoi.

Dzięki Ludziska! :D:*