Wpisy z okresu: 10.2013

    Rodzina? Nie dziękuje

    1

    Cześć , dawno tu nie zaglądałam ale wiele się dzieje nie wiem zbytnio od czego mam zacząć…Mój dzień i tydzień upływa sobie w jednostajnym monotonnym ruchu, praca dom, sprzątanie gotowanie, czasem druga praca a w weekendy szkoła a jeśli nie szkoła to praca. Dałam się wciągnąć w krwiożerczy mechanizm, który jak tak dalej pójdzie to mnie wykończy. Ale dzieki temu nie mam czasu na zbędne myślenie i roztkliwianie się nad swoim losem.
    Hm, przez ostatni tydzień czy tam już chyba będą nawet dwa tygodnie, wiele rzeczy w paskudny sposób mnie zaskakiwało, a mianowicie chodzi o to, że znowu daje się mi we znaki tzn. przypomina mi się osoba o której chce zapomnieć , której szczerze nienawidzę i może to podłe co teraz powiem ale życzę jemu wszystkiego co złe, najgorsze. Osobę o której w życiu bym nie powiedziała nic dobrego, a gdyby się paliła to ten ogień podlewałabym jeszcze benzyną… Zastanawiacie się o kogo chodzi, powiem wam chodzi o mojego ojca… a nie wybaczcie tego ojcem nie można nazwać ojciec o chyba ktoś kto Cię kocha, wspiera, pomaga, daje dobre rady, rozumie. Zastąpmy więc puste słowo „ojciec” słowem które wyraża więcej niż tysiąc słów PALANT, będzie sprawiedliwiej.
    Mianowicie któregoś pięknego dnia ów PALANT pojawił się w mojej pracy, z samego rana miał chyba zamiar zepsuć mi dzień już na wstępie…
    Dał mi rachunek (grzecznie jak na profesjonalistę przystało przyjęłam zlecenie) no i się zaczęło… PALANT mówi: Wiesz ten rachunek już jest trochę spóźniony no bo wiesz komornik i to wszystko. Na to ja już lekko podenerwowana : Pan wybaczy, w ogóle mnie to nie interesuje. No to kolej na PALANTA: No ale wiesz ja mam teraz rodzinę, dzieci. Masz może pożyczyć 50 zł. A może odwołałabyś tego komornika? Wiesz rodzinie trzeba pomagać.
    W tym momencie czułam jak cała moja wściekłość miesza się z furią i że już ciężko mi nad sobą panować. Trzy głębokie wdechy odpowiadam: Chyba Ci się coś we łbie poprzewracało?! Bóg Cię kurwa opuścił! Jak śmiesz po 19 latach pokazywać mi się na oczy?! No jak ?! Gdzie była rodzina jak leżałam w szpitalach?! Jak większość czasu po operacji leżałam na oddziale intensywnej terapii jedną nogą w grobie?! Nie było ani Ciebie ani kurwa żadnego! A przy moim łóżku stała tylko moja mama….I Ty śmiesz mi mówić o rodzinie?! WYPIERDALAJ…
    No i się skończyło wyszedł, a raczej został wyrzucony…
    Rany,, masakra do tej pory jak sobie o tym pomyśle to szału dostaje.
    Eh, problemów rodzinnych nie koniec, mam dwie młodsze siostry w wieku buntowniczym, nastolatki… Które eh szkoda nawet gadać…
    Trochę żałuje, że nie jesteśmy z sobą zżyte tak by móc ze sobą gadać o wszystkim….
    Zazdroszczę pewnemu rodzeństwu, że tak dobrze się rozumieją i że jeden za drugiego dałby się pociąć…
    Eh… chyba wychodzę na melancholika.
    Pozdrawiam M.

    Kochane i znienawidzone w jednym

    0

    Dziś ponarzekam  się trochę na temat mody. Ponieważ nie pojmuje tej dzisiejszej idei, jak krzykiem mody mogą być kalosze, sztyblety, babcine swetry ponaciągane jak worki na ziemniaki?
    Na pierwszy ogień totalny kit czyli kalosze!
    Coś co mnie osobiście kojarzy się z wsią i gospodarzami wiejskim tzn z wujkiem który w tych właśnie kaloszach wybiera obornik, a tu nagle widuje je na „salonach” kalosze są częścią garderoby nieraz codziennej (niestety nawet jak nie ma deszczu) niektórych kobiet, nastolatek czy tam młodych dziewczyn. Ok, zgodzę się może i są praktyczne ale tylko na iście jesienną aurę,

    Na zdjęciu kalosze dla których nie ma miejsca w mojej szafie !
    Kolejne buty sztyblety, buty do jazdy konnej do biegania po stajniach, boksach i innych pomieszczeniach gdzie pełno koni i wszystkiego co się z nimi wiąże.

    No i kolejna rzecz która nie dość, że jest w cenie to wygląda jak wygląda a z resztą same oceńcie :

    Ja oczywiście swoją opinią nie chce nikogo urazić, ani też wyśmiewać ponieważ każdy człowiek powinien mieć swój własny styl.

    Jeśli o mnie chodzi o to kilka moich pomysłów może i trochę aroganckich jak to ostatnio powiedziała pewna osoba.

    Połączyłam wszystko co kocham, kapelusze i gorsety które wracają powoli do łask!:)

    A co Wy o tym sądzicie?
    Pozdrawiam M.

    Pt 04/10/2013

    0

    Cześć i czołem!
    Obecnie siedzę sobie w pracy totalnie się nudzę a nadrobiłam już wszystkie zaległości jakie były i wykonałam kilka prac ponad program,tak tak wiem że mam bardzo fajną pracę :)
    W końcu wczoraj skończyłam remont który trwał prawie tydzień, hm niby mały pokoik a tyle roboty było że jakaś masakra… Pomarańczowy żółty i zielony zastąpiły odcienie szarości i czerni. W wszystko wkomponowały się białe dodatki… które wydają mi się dość klasyczne i trochę w retro stylu.
    Ale na szczęście mamy dziś już piątek, a co za tym idzie wolny weekend który będę mogła przeznaczyć na leniuchowanie i nic poza ty ( już się nie mogę doczekać).
    Wczoraj chyba dała mi się we znaki trochę chandra natłok roboty, ciągłe szkolenia, nadgodziny w pracy i brak czasu dla siebie dały mi się trochę we znaki. Ponadto doszłam do wniosku że żyją na tym świecie tacy paskudni ludzie którzy odzywają się tylko wtedy kiedy czegoś potrzebują , albo mają jakiś problem. Kiedyś nazywałam ich przyjaciółmi a dziś nie wiem czy mogę zakwalifikować ich do grona znajomych…
    Niestety strzelanie do idiotów nadal jest nielegalne! ;)

    Życzę Miłego weekendu!
    Pozdrawiam M.

    Nigdy nie kłam, nie uciekaj, nie oszukuj i nie pij. Jeśli musisz skłamać to w objęciach osoby, którą Kochasz. Jeśli musisz uciec to tylko od złych ludzi. Jeśli musisz oszukać, oszukaj śmierć. A jeśli musisz pić, pij w chwilach, które zapierają dech.